Bliss

Dostała go pewnego zimowego wieczoru. Następnego ranka widziałam jak położyła go sobie na głowie, koniec końców tak z nim drzemała i drzemała…

Najprostsza rzecz, najwięcej radości.

 

A Tobie? Co sprawiło Ci dziś radość? Przyjemność? Co przyniosło spokój?

 

sznurek
pure joy
Reklamy

Definicje.

Sposób opisywania przez nas świata, który widzimy, często wynika stricte z naszego słownika. Z tego, co znaczy dla nas to, a co znaczy dla kogoś innego. Próbujemy przekazać komuś swoją wizję, w większości wypadków spotykamy się ze zrozumieniem… Na pewno?

Nawet w najprostszych rzeczach słowa często oszukują. Wiele razy zakładałam, że znaczą to samo dla mnie co dla rozmówcy. Srogo się (wiele razy) myliłam, każdy ma własny obraz rzeczy i własne powiązania między nimi. I nie ma idealnej definicji, idealnego określenia.

Na cóż nam komplikowanie, a na co prostota? Lepsze jest minimalistyczne, czy złożone?

 

img_20160330_114319

 

Chyba żaden opis nie odda w pełni tego co chcemy przekazać. Wszelkie sztuki wizualne, w tym fotografia, są genialnym narzędziem do uniwersalnego zrozumienia. I tak interpretujemy to po swojemu, jednak oboje widzimy to samo zdjęcie. Możemy mówić różnymi językami, ale mamy przed oczami to samo.

A tu, co masz przed oczami, co widzisz?

Basia

Z przedświątecznego Wiednia przenieśliśmy się już dawno w Nowy Rok, tymczasem zdjęć zostało jeszcze kilka 😉 (łagodnie ujmując).

Kilka wspomnień z naszej krótkiej wyprawy do serca Austrii. W roli głównej Basia M.

 

 

 

PS. Mam jednak wrażenie, że w Wiedniu było o wiele cieplej o 5-tej nad ranem, niż ostatnio w Krakowie… Może ekscytacja nowym miejscem tak rozgrzewa? Jak myślicie?

Emocje, czyli luźne medytacje nad fotografią

Fotografia przenosi to co w danej chwili widzimy. Czasem też to jak się czujemy. Sprawia, że odczuwamy to, co mamy poczuć oglądając zdjęcieCzytaj dalej „Emocje, czyli luźne medytacje nad fotografią”

2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne

Zadomowił się już u nas drugi dzień nowego 2017 roku, naturalną czynnością jest dla większości śmiertelników przeprowadzenie choćby w głowie małego rankingu czasu minionego. Ochłonęliśmy już bo zabawie Sylwestrowej, czas więc na małe podsumowanie.

Co też do tej pory, przez te 12 miesięcy, udało mi się w kwestii „pstrykania”? Przekonajcie się sami.

Czytaj dalej „2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne”