(Waiting for) the Sun

Magia słońca w czystej postaci. Polecam każdemu, szczególnie temu, kto jeszcze nie miał okazji tego doświadczyć.

Nie sposób było wstać tak wcześnie, aby załapać się na resztkę Drogi Mlecznej i wschód słońca i nie marudzić… Tak mi się przynajmniej wydawało, dopóki nie zobaczyłam nieba nad sobą. Miało niesamowitą barwę, której pozazdrościłby niejeden impresjonista. Piękny, głęboki błękit. Mój ulubiony. Po chwili zaczął powoli przeplatać się z ciepłymi tonami, zapowiedzią wschodu!

Dotarłam na czas. W sam raz na spektakl. Siedząc na sztywnej górskiej trawie widziałam swój pierwszy górski wschód słońca.

Nawet jakiś górski ptak załapał się do sesji, przyłapany na wpatrywaniu się w słońce.

Klikajcie, łapcie promienie słoneczne.

 

Kadry m.in. z jesiennego wschodu słońca na Babiej Górze 🙂 Dwa z nich z drogi na Siwy Wierch (który był o wiele dalej, niż mogło się wydawać…).

Reklamy

Co o Twoim życiu mówi Bukowski?

Bukowski, autor, którego w kolejnym poście z kadrami z Portugalii zacytować nie sposób. I to co najmniej z kilku powodów 😉 M.in. jest to jeden z ulubionych autorów Gosi mieszkającej obecnie w Mieście ze Snów.

Przekonajcie się sami, co o życiu mówi Bukowski. Nie tak całkiem mrocznie, co nie? 😉

(poniżej polskie tłumaczenie, jeszcze niżej wyczekiwane zdjęcia)

 

The Laughing Heart by Charles Bukowski

your life is your life
don’t let it be clubbed into dank submission.
be on the watch.
there are ways out.
there is light somewhere.
it may not be much light but
it beats the darkness.
be on the watch.
the gods will offer you chances.
know them.
take them.
you can’t beat death but
you can beat death in life, sometimes.
and the more often you learn to do it,
the more light there will be.
your life is your life.
know it while you have it.
you are marvelous
the gods wait to delight
in you.


Serce roześmiane (The Laughing Heart)

twoje życie należy do ciebie
nie daj go sobie wtłoczyć w ramy nędznego poddania.
czuwaj.
zawsze jest wyjście.
gdzieś musi być światło.
niekoniecznie dużo ale wystarczy by rozproszyć mrok.
czuwaj.
bogowie dadzą ci możliwości.
poznaj je.
skorzystaj z nich.
nie, nie pokonasz od razu śmierci ale
możesz dać jej łupnia w życiu, czasami.
a im częściej dasz sobie z tym radę,
tym bardziej rozproszysz mroki.
twoje życie należy do ciebie.
pamiętaj o tym, póki jeszcze je masz.
jesteś cudem.
bogowie tylko czekają by zacząć się zachwycać
tobą.

 

Inne migawki z Portugalii możecie zobaczyć tutaj:

Oddech Lizbony

(don’t) wait!

(L)śnienie

Miasto ze snów – czyli jak rozpoznać swoje miasto snów w realu

Oddech Lizbony

TIME

 

 

 

Ticking away the moments that make up a dull day
You fritter and waste the hours in an offhand way
Kicking around on a piece of ground in your home town
Waiting for someone or something to show you the way

Tired of lying in the sunshine
Staying home to watch the rain
And you are young and life is long
And there is time to kill today
And then one day you find
Ten years have got behind you
No one told you when to run
You missed the starting gun

And you run, and you run to catch up with the sun, but it’s sinking
Racing around to come up behind you again
The sun is the same in a relative way, but you’re older
Shorter of breath and one day closer to death

Every year is getting shorter
Never seem to find the time
Plans that either come to nought
Or half a page of scribbled lines
Hanging on in quiet desparation is the English way
The time is gone
The song is over
Thought I’d something more to say

Home, home again
I like to be here when I can
When I come home cold and tired
It’s good to warm my bones beside the fire
Far away across the field
The tolling of the iron bell
Calls the faithful to their knees
To hear the softly spoken magic spells