Co ten wrzesień..?

Deszcz nie ustaje już od kilku dni. Jesień jakoś zaskakująco szybko przyszła tego roku. Co ten wrzesień? Jeszcze niedawno był upalnym sierpniem obserwowanym zmrużonymi oczami zza okularów przeciwsłonecznych.

Pamiętam go, był inny. Ciepły i pogodny, uśmiechnięty wrzesień. Nawet na wschód słońca na Babiej Górze udało się wybrać. Teraz zaś leje niemiłosiernie. Deszcz i chłód przyprawił szokiem gwałtowne odejście lata.

Tegoroczny wrzesień kąsa zimnem. Zanim się przyzwyczaję do nowej pory roku muszę trochę odkapać, bo świat przemókł zupełnie. Tak jak leżące obok chusteczki.

 

 

Ps. Zdjęcia z cyklu Niepokój. Zrobione na szybko czymkolwiek.

Reklamy