2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne

Zadomowił się już u nas drugi dzień nowego 2017 roku, naturalną czynnością jest dla większości śmiertelników przeprowadzenie choćby w głowie małego rankingu czasu minionego. Ochłonęliśmy już bo zabawie Sylwestrowej, czas więc na małe podsumowanie.

Co też do tej pory, przez te 12 miesięcy, udało mi się w kwestii „pstrykania”? Przekonajcie się sami.

Czytaj dalej „2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne”

Reklamy

Caella

 

Malownicza Caella pachnie skałami smaganymi słoną bryzą morską i sangrią.

Obok Parc Dalmau i staromiejskiej zabudowy warto odbyć krótką wycieczkę do dwóch wież telegrafu optycznego Les Torretes, wybudowanych w latach 1849-1850. To nie wszystko, co Caella ma do zaoferowania – najlepiej przekonajcie się sami.

P.S. Już niedługo jeszcze trochę Hiszpańskich kadrów. W poprzednim poście: Barcelona reflections.

Barcelona reflections

„To miasto ma czarodziejską moc (…) Zanim się człowiek obejrzy, wejdzie mu pod skórę i skradnie duszę.” (C. R. Zafon „Cień Wiatru”)

Barcelona rzeczywiście weszła pod skórę i skradła duszę. Kilka migawek, które widzicie jest zaledwie ułamkiem ze wszystkich zrobionych tam przeze mnie fotografii. Oczywiście nie mogło zabraknąć Camp Nou 😉

P.S. To co, mała podróż do Barcelony? 😉