(Waiting for) the Sun

Magia słońca w czystej postaci. Polecam każdemu, szczególnie temu, kto jeszcze nie miał okazji tego doświadczyć.

Nie sposób było wstać tak wcześnie, aby załapać się na resztkę Drogi Mlecznej i wschód słońca i nie marudzić… Tak mi się przynajmniej wydawało, dopóki nie zobaczyłam nieba nad sobą. Miało niesamowitą barwę, której pozazdrościłby niejeden impresjonista. Piękny, głęboki błękit. Mój ulubiony. Po chwili zaczął powoli przeplatać się z ciepłymi tonami, zapowiedzią wschodu!

Dotarłam na czas. W sam raz na spektakl. Siedząc na sztywnej górskiej trawie widziałam swój pierwszy górski wschód słońca.

Nawet jakiś górski ptak załapał się do sesji, przyłapany na wpatrywaniu się w słońce.

Klikajcie, łapcie promienie słoneczne.

 

Kadry m.in. z jesiennego wschodu słońca na Babiej Górze 🙂 Dwa z nich z drogi na Siwy Wierch (który był o wiele dalej, niż mogło się wydawać…).

Reklamy

2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne

Zadomowił się już u nas drugi dzień nowego 2017 roku, naturalną czynnością jest dla większości śmiertelników przeprowadzenie choćby w głowie małego rankingu czasu minionego. Ochłonęliśmy już bo zabawie Sylwestrowej, czas więc na małe podsumowanie.

Co też do tej pory, przez te 12 miesięcy, udało mi się w kwestii „pstrykania”? Przekonajcie się sami.

Czytaj dalej „2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne”

Zwykłe – niezwykłe

Rdzawe liście spływają na ulice i toną w zmiętych deszczem kałużach. Już nie pada, przecinam je więc rowerem, na plecy zarzuciłam torbę z aparatem. Aura sprzyja, uwielbiam taką barwną jesień. Kolorystyczne zestawienia są jesienią nieziemskie.

Zżarty rdzą płot czekał na mnie gdzieś na skraju lasu. Niezwykły, prawda?

dsc_0265