Najlepsza nauczycielka cierpliwości i spokoju – czyli mam zaszczyt przedstawić Wam…

Z biegiem kadrów i liter, z upływem czasu, przychodzi w „życiu” stron i blogów czas ewolucji zamieszczanych treści.

Wskazówki zegara zataczają koła, nieubłaganie postrzegamy ten proces jako coraz szybszy. Zmieniła się kolejna pora roku i teraz nie mamy już powodu do zmartwień 😉 Jest wyraźniej i pogodniej, temperatura doskonale nastraja do spacerów z aparatem. (Wiosną szczególnie dobrze wychodzą te po lesie lub parku, widać jak drzewa najpierw nieśmiało, później na łeb na szyję prześcigają się z wyciąganiem do słońca soczystych liści).

 

Naturalny proces przekazywania namacalnym obrazem i słowem nienamacalnego rozwinął się u mnie w nowym kierunku, już od dawna zresztą planowanym. Nasiliła się potrzeba zamieszczania treści należących do innego gatunku, a zalegały one do tej pory gdzieś na dnie komputerowej szuflady. Słowa poparte doświadczeniem i zdobywaną wiedzą, wcześniej mniej świadome i prowadzące mnie jakby za rękę, teraz prowadzę ja.

 

20170317_111205
Architekt krajobrazu przy pracy 🙂 

 

Nadszedł czas pokazać Wam nowe miejsce związane z moim życiem architekta krajobrazu. Powstało ono z zafascynowania naturą – najlepszą nauczycielką spokoju i cierpliwości, jaką tylko mogę sobie wymarzyć.

Pracownia Salvia jest przestrzenią, do której serdecznie Cię zapraszam. Jest to moja pracownia architektury krajobrazu (klik), ale nie tylko.

To także rozwijający się blog (klik) – gdzie dzielę się inspiracjami i wiedzą. Pomysłów na opowiadanie o ogrodach i architekturze krajobrazów mam mnóstwo, z codziennymi inspiracjami przybywa tematów do pisania. Na razie jest to takie małe nasionko, które dopiero co wykiełkowało, a z czasem urośnie 🙂 Nie mogę się doczekać!

Tak, wiem, że w internecie znaleźć można dzisiaj niemal wszystko, dla mnie jest to zbyt chaotyczne. Na forach i stronach w tej tematyce niestety pojawia się wiele błędów (a wiemy przecież, że każdy ogród jest inny i ma własne potrzeby, zupełnie jak żywy organizm). Mam potrzebę poukładania tej wiedzy i inspiracji, wszystkiego, we własną opowieść o ogrodach i naturze.

Piękno jest przecież uniwersalne 🙂 A ogród ma być (to najważniejsze!) źródłem przyjemności dla nas i innych użytkowników (tj. roślin i zwierząt)!

blogger_bannerSMALL
http://pracowniasalvia.pl

Zapraszam 🙂

Cieszę się, że tu jesteś i jest mi niezmiernie miło pokazać Ci tą nową przestrzeń 🙂 

salvia_facebook_banner
http://pracowniasalvia.blogspot.com

 

PS. Pomimo malutkiej przerwy w aktywności tutaj wcale nie zapadłam w sen zimowy – już wiesz co zajmowało mi czas 🙂

Reklamy

2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne

Zadomowił się już u nas drugi dzień nowego 2017 roku, naturalną czynnością jest dla większości śmiertelników przeprowadzenie choćby w głowie małego rankingu czasu minionego. Ochłonęliśmy już bo zabawie Sylwestrowej, czas więc na małe podsumowanie.

Co też do tej pory, przez te 12 miesięcy, udało mi się w kwestii „pstrykania”? Przekonajcie się sami.

Czytaj dalej „2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne”

Magiczny Montrésor

Bajkowa sceneria w dzień skąpana w słońcu, w nocy oświetlona ciepłym blaskiem latarni. Stare, kolorowe domy przy wąskiej uliczce prowadzącej do średniowiecznego zamku. Wszystko wypełnia bujna roślinność – zajmuje każdy możliwy do opanowania skrawek terenu, ale jest przy tym ugłaskana przez mieszkańców magicznego Montrésor. Zamieszkać tam na moment – niezapomniane przeżycie przyprawione popołudniami nad brzegiem rzeki i francuskim winem.

 

Liza – melancholijnie

 

Liza jest najczęstszym tematem moich zdjęć, ale nie zawsze lubi mi pozować. Robi wtedy znudzone miny typu: „Czego ty człowieku ode mnie chcesz? Znowu to trzaskające pudełko…„. W takim wypadku jedyną opcją są zdjęcia z zaskoczenia. Dwa dni temu z takim właśnie zamyślonym wyrazem pyska kontemplowała skwar niemiłosiernie upalnego popołudnia.