Basia

Z przedświątecznego Wiednia przenieśliśmy się już dawno w Nowy Rok, tymczasem zdjęć zostało jeszcze kilka 😉 (łagodnie ujmując).

Kilka wspomnień z naszej krótkiej wyprawy do serca Austrii. W roli głównej Basia M.

 

 

 

PS. Mam jednak wrażenie, że w Wiedniu było o wiele cieplej o 5-tej nad ranem, niż ostatnio w Krakowie… Może ekscytacja nowym miejscem tak rozgrzewa? Jak myślicie?

Reklamy

2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne

Zadomowił się już u nas drugi dzień nowego 2017 roku, naturalną czynnością jest dla większości śmiertelników przeprowadzenie choćby w głowie małego rankingu czasu minionego. Ochłonęliśmy już bo zabawie Sylwestrowej, czas więc na małe podsumowanie.

Co też do tej pory, przez te 12 miesięcy, udało mi się w kwestii „pstrykania”? Przekonajcie się sami.

Czytaj dalej „2016 kadrów czyli subiektywne podsumowanie.. i o tym dlaczego to co najlepsze jest najczęściej spontaniczne”

Przyspieszony kurs po Wiedniu (część 2)

Druga część zdjęć z mojej wyprawy po Wiedniu. Klikajcie 😉

 

I co, wybierzecie się ze mną następnym razem?

 

PS. Poprzednia część tutaj: Przyspieszony kurs po Wiedniu (część 1)

Przyspieszony kurs po Wiedniu (część 1)

czyli opowieść o tym  co zrobić z wolnym dniem i pustą kartą pamięci w jeden z najkrótszych dni roku

Co można zrobić mając do dyspozycji jeden z najkrótszych dni roku, równowartość czterech przejazdów z Krakowa do domu (autobusem)  i aparat (z pojemną kartą pamięci oczywiście)?

Czytaj dalej „Przyspieszony kurs po Wiedniu (część 1)”